Sierpniowa wyprawa w góry i takie ładne kwiatuszki dały się sfotografować. Nazwa gatunkowa to (raczej) goryczka trojeściowa. |
Powoli i smętnie zbliża się też Boże Narodzenie, a w związku z tym pragnę przekazać iż nieco poszerzę swoje horyzonty jeżeli chodzi o filcowanie.
Dobra dosyć gadania o tych pierdołach, które nikogo nie interesują.
Otóż byłam na niejakim filmie Wołyń i nie zamierzam wypowiadać się na ten temat. Film nie jest straszny, on jest po prostu prawdziwy.
Od jakiegoś czasu (jakieś kilka lat xd) mam wielką fazę na te słodziutkie koniki Filly. Oh nie mogę na nie patrzeć, bo od razu mi się słodko w buzi robi XD Sama mam 7 z zeszłych lat, głównie podarowane przez rodzinę ;v
W sumie to nic mi się nie chce, dlatego dzisiaj krótko i bez sensu. Wstawię zdjęcie kota.
heh.
Słodka Zosia, do usług. Tak trochę jakby się kichać chciało! Bo kto nie lubi kichać! |
Filly życiem
OdpowiedzUsuńHaha no tak jest XD
Usuń